Rynek maszyn z drugiej ręki pełen jest pułapek. Cofnięte motogodziny. Ukryte pęknięcia ram zamaskowane nowym, grubym lakierem. Prowadzimy sprzedaż używanych maszyn budowlanych z gwarancją, dlatego każdy sprzęt weryfikujemy bez litości. Mierzymy ciśnienia na pompach, prześwietlamy historię błędów ze sterowników silnika. Dostajesz pancerny sprzęt gotowy do ciężkiej orki od pierwszego dnia na budowie.
Elektronika nie kłamie. Demaskujemy cofnięte liczniki.
Wyświetlacz w kabinie pokazuje ledwie pięć tysięcy motogodzin, ale wytarte pedały i potężne luzy na sworzniach krzyczą co innego. Nieuczciwi sprzedawcy nagminnie manipulują licznikami głównymi. My podpinamy interfejs diagnostyczny bezpośrednio pod główny komputer silnika (ECU) oraz moduły sterujące skrzynią biegów. Wyciągamy twarde logi historyczne. Sprawdzamy sumaryczny czas pracy maszyny w poszczególnych trybach obciążenia.
Sterowniki zapisują każdą anomalię, w tym prymitywne próby nieautoryzowanej ingerencji w oprogramowanie. Weryfikujemy liczbę cykli wypalania filtra DPF oraz rzeczywiste dawki korekcyjne wtryskiwaczy. Analiza tych surowych danych bezbłędnie obnaża faktyczny stopień wyeksploatowania silnika. Eliminujemy egzemplarze „po przejściach”. Do naszej ostatecznej oferty trafiają wyłącznie maszyny z udokumentowanym, w stu procentach realnym przebiegiem.
Testujemy hydraulikę pod maksymalnym obciążeniem.

Mycie maszyny myjką ciśnieniową i „plakowanie” plastików w kabinie nie zregeneruje zużytej pompy wielotłoczkowej. Wpinamy profesjonalne manometry w punkty pomiarowe głównego rozdzielacza. Rozgrzewamy olej hydrauliczny do temperatury roboczej i brutalnie dławimy poszczególne sekcje. Mierzymy czas reakcji siłowników i stabilność ciśnienia na głównych zaworach przelewowych (Main Relief Valves). Tylko test pod skrajnym obciążeniem ujawnia wewnętrzne przecieki, które „na pusto” pozostają całkowicie niewidoczne dla kupującego.
Prześwietlamy ramy i usuwamy luzy na sworzniach.
Pęknięte ramię koparki pospawane naprędce na handel i zamalowane pod kolor fabryczny to tykająca bomba. Gruba szpachla na przeciwwadze pęka przy pierwszym uderzeniu w twardy grunt. Opukujemy kluczowe węzły konstrukcyjne. Sprawdzamy spawy defektoskopem. Szukamy groźnych mikropęknięć w okolicach mocowania siłowników głównych i wieńca obrotu. Maszyna musi trzymać fabryczną sztywność konstrukcji, inaczej w ogóle nie trafia na nasz plac.
Wybite tuleje i wytarte sworznie całkowicie rujnują precyzję pracy operatora. Mierzymy tolerancje pasowania na kluczowych sworzniach wysięgnika i ramienia (stick). Wymieniamy zużyte elementy, przywracając kinematyce pierwotną, gładką płynność. Kupujesz maszynę, wsiadasz i pracujesz na pełnych obrotach. Bez ukrytych awarii, bez nagłych kosztów przestoju. Przejdź do zakładki kontakt i zapytaj o aktualnie przygotowane koparki gąsienicowe z pisemną gwarancją serwisową.