Koparka po godzinie pracy całkowicie traci siłę. Rozgrzany olej robi się rzadki, a maszyna ledwo podnosi puste ramię. Pierwsza myśl: wyciek. Wymieniacze części zakładają nowy komplet o-ringów i liczą na cud. Cudu nie ma. Twardy serwis układów hydraulicznych zaczyna się od pomiarów wewnątrz bloku cylindrowego. Pokazuję, co bezpowrotnie niszczy serce maszyny budowlanej i dlaczego tylko rygorystyczny remont na stole probierczym ratuje sprzęt przed złomowaniem.
Wytarte tłoczki i porysowane płyty rozrządcze.
Pompa wielotłoczkowa osiowa to precyzyjny majstersztyk pracujący pod ciśnieniem przekraczającym 350 barów. Tolerancje pasowania tłoczków w baryłce (bloku cylindrów) mierzymy w mikronach. Wystarczy drobina piasku, aby zamienić ten układ w sieczkarnię. Nawiązując do zjawisk, które rozebraliśmy na czynniki pierwsze w tekście tłumaczącym, jak zablokowana hydraulika niszczy maszyny budowlane, opiłki metalu natychmiast masakrują wewnętrzne gładzie. Dochodzi do potężnych przecieków wewnętrznych.
Uszczelniacz wału (simmering) zatrzyma wyciek oleju na zewnątrz, ale nie skompensuje luzów między tłoczkiem a cylindrem. Olej ucieka bokiem do karteru pompy, zamiast trafiać na rozdzielacz. Maszyna traci ciśnienie robocze i przepływ. Rozebranie pompy ujawnia głębokie bruzdy na płycie sterującej. Takich uszkodzeń nie naprawisz „reperturką” za dwieście złotych z internetu.
Docieranie płaszczyzn i regulacja luzów osiowych.

Kupowanie nowej płyty i baryłki to ostateczność, która uderza po kieszeni. Wdrażamy profesjonalne docieranie (lapowanie) płaszczyzn roboczych. Przywracamy elementom mosiężnym absolutną płaskość i idealną gładź. Mierzymy luzy osiowe mikrometrem i dobieramy odpowiedniej grubości podkładki dystansowe pod łożyska baryłkowe. Pompa odzyskuje fabryczną szczelność. Tłoczki pracują z należytym oporem, generując bezkompromisowe ciśnienie już przy najniższych obrotach silnika diesla.
Kołyska i uszkodzone kompensatory ciśnienia.
Wydajność pompy zmiennego wydatku zależy od kąta wychylenia tarczy sterującej (kołyski). Jeśli łożyska kołyski wybiją się od wibracji, pompa zawiesza się w jednej pozycji. Koparka zaczyna dusić silnik pod obciążeniem lub odwrotnie – staje się potwornie powolna. Dodatkowo weryfikujemy regulatory LS (Load Sensing) i kompensatory mocy. Wymieniamy zatarte suwaki zaworów sterujących na korpusie.
Po złożeniu mechanizmu na nowych podzespołach, pompa trafia na stół probierczy. Zapinamy wał do potężnego silnika elektrycznego. Wymuszamy ciśnienia skrajne. Badamy litraż i krzywe dławienia na żywo. Nic nie zostawiamy przypadkowi. Otrzymujesz podzespół zweryfikowany w stu procentach, z gwarancją bezwzględnej skuteczności na kopalni. Zamów odbiór uszkodzonej pompy, a przeprowadzimy bezlitosną weryfikację jej wnętrzności.